2010-01-15, Dziennik Polski (Oświęcimski), Inwestycje, (GM)
WADOWICE. Wojewoda zmienia plany w sprawie budowy BDI
Jak zapowiedział, tak zrobił. Nowy wojewoda małopolski Stanisław Kracik jest już po rozmowach z burmistrz Wadowic Ewą Filipiak i władzami GDDKiA w sprawie projektowanej Beskidzkiej Drogi Integracyjnej. Wygląda na to, że możemy mieć kolejny zwrot w temacie BDI.
Dotychczas Wadowice uchodziły za głównego "blokującego" BDI. A to dlatego, że władze Wadowic są przeciwko budowie tej drogi po południowej stronie miasta. Tymczasem inwestor - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad - myśli właśnie o budowie BDI na południu.
Niedawno wojewoda Kracik spotkał się z burmistrz Wadowic Ewą Filipiak. Rozmawiali o BDI. Wygląda na to, że warianty północne - jak chcą władze Wadowic - wracają do gry.
- Jednocześnie, po rozmowach z burmistrzem Zatora, doszedłem do wniosku, że warto rozmawiać nad wariantami północnymi. Dlatego zaproponowałem dyrektorom GDDKiA zmianę tego, co do tej pory robili w sprawie BDI. Aczkolwiek niechętnie, to jednak przyjęli moją propozycję, aby przygotować do dokładnego przestudiowania wariant południowy oraz właśnie wariant północy z podwariantem, który dotyczy wykorzystania fragmentu funkcjonującej już obwodnicy Wadowic - mówi nam wojewoda Stanisław Kracik.
Wojewoda przyznaje, że wariant południowy, zakładający budowę tunelu w okolicach Wadowic, może być bardzo kosztowny w realizacji. Nie sztuka coś na siłę zaplanować, co później może okazać się trudne w realizacji.
- Drogę buduje się, aby były z niej korzyści. Nie chodzi tylko o korzyści komunikacyjne. Jeśli BDI przy okazji umożliwi rozwój gospodarczy niedalekiego Zatora, to wydaje się, że wariant BDI po północnej części Wadowic byłby bardziej racjonalny. Na rzecz wariantu północnego przemawia jeszcze jedna rzecz. Unia Europejska przygotowuje coś na wzór "dyrektywy ludzkiej", która w kontekście Natury 2000 ma uwzględniać elementy społeczne. To powinno ułatwić budowę BDI na północy Wadowic - mówi Stanisław Kracik.
Natura 2000 - przypomnijmy - obecnie niejako blokuje ewentualną budowę BDI po północnej stronie Wadowic.
Poza tym wojewoda dodaje, że jeżeli GDDKiA nie przeanalizuje rzetelnie wszystkich wariantów, południowych i północnych, to siła któregokolwiek komitetu protestacyjną będzie wyższa. - Zawsze będzie można zarzucić, że alternatywa była pozorna i nikt jej dokładnie nie analizował - mówi wojewoda.
Jak powiedział, do końca tego roku musi być znany przebieg BDI.
- Wspólnota małopolska musi się dogadać w zakresie przebiegu takich dróg jak BDI, S-1 i czy zakopianka. Jeżeli się nie dogadamy, to za 2-3 lata zaczniemy oddawać unijne pieniądze na budowę dróg na rzecz mniej zamożnych krajów UE, jak Bułgaria czy Rumunia - mówi Stanisław Kracik.
Oj zygi, zygi...
Piszesz tylko po to, żeby mieszać? To jedno wychodzi ci bardzo dobrze. Też jestem po rozmowach. Okazuje się, że jakoś pan Wojewoda zapomniał, że bez Gminy Tomice nic nie zrobi. A Gmina Tomice nie zamierza zmienić swojej dotychczasowej decyzji. I na pewno nie zmieni swojej decyzji odnoście zatwierdzonych już obszarów Natura2000 Unia Europejska. Ponadto pani Filipiakowa chyba nie pokazała, też nie zmienionej przez wadowickich rajców uchwały o zatwierdzeniu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który - jeżeli cytowana przez ciebie wypowiedź wojewody Kraciuka jest prawdziwa - z tą wypowiedzią całościowo koliduje. Nadto zastanów się czym jest BDI a czym to byle co, które chyba tylko w magistracie nazywają jeszcze obwodnicą?
Dzisiaj założę się o dużą dobrą wódeczkę, że realizowane już decyzje GDDKiA w sprawie dwóch wariantów południowych nie zostaną zmienione, bo nie zlecił realizacji tych decyzji Wojewoda, tylko...
I na koniec jedna ciekawostka, odpowiedz sam sobie ja jedno jedyne pytanie: kiedy było przemilczane przez media spotkanie Wojewody z Burmistrzem Wadowic, a kiedy ty "obudziłeś się" ze swoimi "nowościami"?
Reszta bez komentarza!
_________________ - jakżesz okrutną bywa sprawiedliwość - E. Zegadłowicz.
jesli nawet przez kilka miesiecy jest cisza na temat BDI to potem znowu temat sie nasila i caly czas sie mowi ze jest potrzebna,Tomice powiedzialy stop nowej drodze,zatem wydaje sie ze bedzie wariant poludniowy czyli wokol Zawadki,Gorzenia,poprzez Jaroszowice,dalej przedzielajacy Klecze na dwie czesci i dalej po pagorkowatych terenach Barwaldu az po polnocnych terenach Kalwari graniczacej z Zebrzydowicami a konczacej sie w Glogoczowie bodajze.W sumie wariant polnocny przebiegajacy przez Tomice wydaje sie mniej kosztowny bo jednal przebiegalaby trasa po bardziej plaskich terenach i bardziej wyludnionych a wariant poludniowy to jednak bardziej pagorkowate tereny i znacznie bardziej zaludnione.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach